Pierwszy raz w Nowej Zelandii? Pięć miejsc, od których warto zacząć
Nowa Zelandia oferuje góry, geotermalne krajobrazy i jedno z najlepszych nocnych nieb na świecie, ale łatwo próbować zobaczyć wszystko naraz. Zamiast tego lepiej wybrać kilka miejsc i zostać w nich dłużej. Oto pięć propozycji na pierwszą podróż: Arrowtown, Taupō, jezioro Tekapo, Wellington i Fiordland.
Ile dni i ile pieniędzy
Tydzień wystarczy na udany wyjazd, o ile nie próbuje się objechać obu wysp. Na Wyspie Południowej można spędzić go wokół Queenstown i Arrowtown, dorzucając Te Anau, jeśli celem jest Milford Sound. Inny wariant to przejazd z Christchurch do jeziora Tekapo i region Mackenzie. Na Wyspie Północnej dobrze łączą się Rotorua i Taupō.
Kraj bywa drogi, ale luksusowy lodż i przelot helikopterem nie są obowiązkowe. Rozsądnie jest wydać więcej na jeden wymarzony nocleg, a inne wybrać prostsze, najlepiej z kuchnią. Sporo kosztują narty i zajęcia z przewodnikiem, więc trzeba z góry zdecydować, na czym zależy nam najbardziej. Przy kamperze warto porównać pełny koszt (wynajem, paliwo, opłaty kempingowe) z autem i noclegami. Dodatkowo trzeba zostawić margines na restauracje i degustacje wina.
Wyspa Południowa: Arrowtown, Tekapo, Fiordland
Arrowtown to dawne miasteczko poszukiwaczy złota z zachowanymi domkami i witrynami sklepów. Warto przejść się po częściowo odtworzonej osadzie chińskich górników nad Bush Creek. Kuchnię z lokalnych produktów Central Otago serwuje restauracja Aosta (północne Włochy), a w dawnej farmie Ayrburn działa kilka lokali, w tym Billy’s z nowoczesną kuchnią chińską. Na nocleg nadaje się butikowy Arrowtown House albo położony nieco dalej Millbrook Resort ze spa.
Jezioro Tekapo zawdzięcza mleczny turkusowy kolor drobnej zawiesinie skalnej niesionej przez lodowce. Tutaj ważna jest noc: centrum Dark Sky Project łączy maoryską astronomię z nauką, a na wieczorne obserwacje można zarezerwować Summit Experience w Obserwatorium Mount John, w rezerwacie ciemnego nieba Aoraki Mackenzie. Rezerwację najlepiej zrobić na początku pobytu, żeby mieć zapasową noc na wypadek chmur.
Fiordland zasługuje na osobny wyjazd. Lepiej nocować w okolicy Te Anau niż dojeżdżać z Queenstown. W regionie są jaskinie ze świetlikami, a z Manapouri wyrusza najkrótsza trasa do Doubtful Sound: rejs przez jezioro i przejazd autokarem przez przełęcz Wilmot. Na pamiątkę można kupić wełniane swetry marki Davaar, szyte z wełny z rodzinnej farmy owiec.
Wyspa Północna: Taupō i Wellington
W Taupō największe wrażenie robi szmaragdowa rzeka Waikato. Wzdłuż niej prowadzą spacerowe szlaki do wodospadu Huka Falls, gdzie woda przeciska się przez wąski kanał skalny. Z jeziora Taupō można wybrać się łodzią lub kajakiem do współczesnych maoryskich rzeźb skalnych w Ngātoroirangi Mine Bay. Wśród noclegów jest historyczny Huka Lodge, który zaczynał jako obóz wędkarzy w 1924 roku, oraz kameralny Poronui Safari Camp z dwoma namiotami dla maksymalnie czterech osób.
Wellington to propozycja na kilka dni z galeriami i dobrym jedzeniem. W 2026 roku Nowa Zelandia po raz pierwszy doczekała się wyboru restauracji w przewodniku Michelin. Na liście miejsc wartych uwagi są winiarnia Puffin i restauracja Rita w domku w dzielnicy Aro Valley, znana ze zmieniających się menu degustacyjnych. Nocleg można zarezerwować w Intrepid Hotel w Te Aro, 18 pokoi nad Puffin.
Co to oznacza dla polskiego podróżnego
Dla Polaków to wyprawa na drugi koniec świata, więc przy tygodniowym pobycie spora część urlopu zejdzie na lot i aklimatyzację. Dlatego tym bardziej opłaca się ograniczyć liczbę baz noclegowych zamiast codziennie się przepakowywać. Trzeba też pamiętać, że pory roku są tam odwrócone: sezon narciarski przypada na nasze lato i jesień, a nasze lato to dla Nowej Zelandii zima.
Przed rezerwacją lotów warto sprawdzić aktualne zasady wjazdu dla obywateli Polski, w tym ewentualne wymogi elektronicznego zezwolenia, oraz ubezpieczenie obejmujące sporty zimowe i aktywności górskie. Te informacje najlepiej zweryfikować na oficjalnych stronach nowozelandzkich służb imigracyjnych.
Źródło: Condé Nast Traveler – „Planning Your First Trip to New Zealand? Here’s Where to Go”



